Ludzie

Katarzyna Rafałko

Skąd się tu wzięłam:

Przyszłam tu prawie 10 lat temu jako wolontariuszka i zaczęłam od przytrzymania świeczek, jakie robimy na akcję. I tak już zostało.

Czym jest dla Ciebie Droga?

To coś więcej niż praca, myślę że to rodzaj misji. Realizuję się w tym co robię, bo oprócz tego, że jestem od kadr, to zajmuję się różnymi innymi rzeczami jak dekoracje, przyozdabianie kaplicy. Bardzo to lubię. Droga to też moje miejsce spotkań z ludźmi, którzy nadają na tych samych falach co ja i w jakiś sposób się uzupełniamy. Jest taką moją odskocznię, wiem że jeśli tu przychodzę z jakimś problemem mnie nurtującym, chociażby w domu, to wiem że tu mogę się wygadać i liczyć na dobrą radę.

Moment szczególny:

Moment, w którym spotkał mnie ojciec Edward i powiedział: „Fajnie, że jesteś”.

Marzenie:

Chciałabym zawsze tu pracować, być w Drodze.

Prywatnie:

Kocham jeść! Lubię każdą kuchnię, dosłownie każdą. Jedynej potrawy której nie cierpię, to jest barszcz czerwony. Gotować jednak nie potrafię…