Ludzie

Helena Urwanowicz

Jak się znalazłam w Drodze:

Przyjechałam na studia pedagogiczne do Białegostoku. W Drodze działałam 4,5 roku jako wolontariuszka, później zostałam jako pracownik.

Czym jest dla Ciebie Droga?

Przystanią, w której znalazłam miejsce dla siebie, w której widzę daje szansę rozwoju.

Szczególny moment:

Pierwsze kolonie w Jastarni, na które pojechałam jako opiekunka. Dostałam pod opiekę 15 dzieci, z którymi musiałam non stop być. To takie zderzenie z rzeczywistością, praktyka w miejsce teorii.

Marzenie:

Mam nadzieję, że do tego Domu będą mogły zawsze przychodzić dzieci w potrzebie tak długo, jak świat będzie istniał. Żeby żadna biurokracja nie wpłynęła na to, że przestanie on istnieć.

Prywatnie:

Lubię kryminały Agaty Christie. Mam nadzieję, że wiedzy z nich wyniesionej nie będą musiała wykorzystywać w normalnym życiu